Bloog Wirtualna Polska
Są 1 132 772 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Promobile nagle zmienia zdanie.

poniedziałek, 08 października 2012 17:08

 

Cyklofrenia? Napięcie przedmenstruacyjne? Ziołoterapia? Ciekawe skąd nagłe zmiany zdania..... ;-)

 

 

Zakupiony komputer przestał działać. Wysłałem pismo reklamacyjne. Najpierw olali, później umyli ręce i postraszyli sądem. Czyli co? Jako klient, odmawiają praw a jak już robi się gorąco, chcą płacić za milczenie? Nie ma mowy. 

 


 

 

W moim ostatnim emailu do Pana Łukasza Wichra, kolejny raz poinformowałem, że w przypadku niespełnienia moich żądań reklamacyjnych, o podejrzanych działaniach firmy Promobile.pl, poinformuję opinię publiczną i prokuraturę. Długa cisza w eterze. Zamiast rzucać dalej grochem o ścianę, przystąpiłem więc do działania.

 

Wystarczyło ponad 200 wykopów w ciągu doby i sprawni wykopowicze, którzy krótki artykuł opatrzony filmikiem podali dalej. Po kilku godzinach od pojawienia się artykułu w sieci, dostałem nową odpowiedź na reklamację: 


Szanowny Panie Michale,

Prawo Polskie obowiązuje w kraju, podobnie jak reklamacja czy gwarancja, a żeby ją rozpatrzyć sprzęt musi znaleźć się na jego terytorium. To po pierwsze.Po drugie: widzieliśmy Pana "ciężką pracę" w sieci, profil funpage, blog, YT itp.Reasumując przychylamy się do roszczeń, proszę podać dokładny adres, w którym znajduje się jednostka, wyślemy kuriera po jej odbiór.Po jej otrzymaniu - przekażemy na cele charytatywne na miejscu w kraju abyśmy mieli wgląd.

Proszę również korespondować z właścicielem firmy: jakub.kumor@promobile.pl (to ten Pan, którego zdjęcia z żoną umieścił Pan na filmiku na Youtubie)

Łukasz WicherPromobile.pl

 

Nie odpowiedziałem. Nie wiedziałem co. Odpowiedź czytałem od lewej do prawej, od prawej do lewej, z góry na dół, z dołu do góry i po przekątnych. Nijak nie miałem pojęcia jak, pogrubiona reasumacja Pana Wichra ma się do mojego artykułu, filmiku, czy choćby do wcześniejszych odmów, które mi wysyłał. 

 
Doceniam, że po dwóch miesiącach, firma Promobile.pl poważnie potraktowała swojego klienta. Tylko..... gdzie honor? Firma wprowadziła w błąd. OK. Mogła naprawić szkodę. Nie naprawiła. Do ostatniego maila, w głębi duszy, ufałem, że pomimo drobnych wtop, mam do czynienia z dorosłymi ludźmi, aż tu nagle.... Nie, to znaczy Tak! 


 Czyli co? Mam wziąć rekompensatę i siedzieć cicho wobec takiego podejścia do klienta? Nie ma mowy! Naciąłem się, zaufałem. Przyznaję, mój błąd. Nie chciałbym by inni, przez allegrowego krzaka, musięli marnować  swój czas i pieniądze. 

 

 

Podobno to ze mną jest utrudniony kontakt. 

 


Panie Jakubie, Panie Łukaszu! Nieładnie tak robić kupkę na dywanie i przykrywać obrusem jak tylko mama idzie. Najpierw arogancja a później nagły altruizm? Pieniądze, owszem są ważne, ale w biznesie liczy się również etyka i honor. Skoro macie gdzieś swoje dobre imię w oczach pojedynczych klientów, dlaczego tak obawiacie się niepochlebnych informacji w internecie?

 


Termin realizacji roszczeń reklamacyjnych już dawno minął. Informowałem, że w przypadku nieuregulowania należności, przekażę sprawę opinii publicznej i prokuraturzę. Tak też zrobiłem i, tym samym, ani pieniędzy, ani naprawy, ani jakichkolwiek działań od Was już nie chcę. Informacja na temat firmy Promobile.pl pojawiła się w internecie w momencie gdy straciłem do Was cierpliwość i chęć na dalsze przepychanki. Mój adres mogę Wam jak najbardziej podać w prywatnym mailu. Z przyjemnością postawię Wam nawet obiad. To, czy myliście rączki przed jedzeniem, zbada prokuratura ;-). 

 

A PRZECIEŻ MOŻNA BYŁO TAK OD RAZU:

Okazało się, że firma Promobile.pl zarzuciła mi próbę wyłudzenia. Moim zdaniem, jest to bardzo płytki tok myśleniowy pokazujący idealnie podejście Promobile do klientów - klient to mamona; gdzie tam ideały o krojeniu pod niego oferty, indywidualizowaniu oferty, podejścia, itp?

Nie chodziło w ogóle o pieniądze tylko o próbę pełnego wykorzystania swoich praw. Hipotetyczny casus wprowadzony w praktykę. Reklamacja, na którą mam 2 lata od zakupu miała sprawdzić czy firma Pana Jakuba Kumora potrafi się honorowo zachować. Kiedy sprawa trafiła do szerszego grona, za późno już było na nagłe uznawanie reklamacji. Promobile.pl, votum zaufania dostała kiedy wystąpiłem jako pojedynczy klient. Zaufanie zawiodła. Reprezentując interes ogółu, nie mam zamiaru przyjmować "łapówki' za milczenie. Wygrałem? Przegrałem? Gdyby Promobile uznało moje roszczenia jeszcze zanim otwarta była strona, byłbym bogatszy o tysiąc złotych z hakiem. W tym wypadku, finansowo straciłem ale wzbogaciłem się o najważniejsze: honor i rację.

Mogłem przy okazji przetestować swój "szósty zmysł" - sprawa potoczyła się dokładnie tak jak myślałem: upublicznienie -> natychmiastowa zmiana stanowiska. Do tego negatwny komentarz na Allegro - nie ładnie; ja z obowiązków kupującego wywiązałem się w terminie. Jednego się tylko nie spodziewałem. Braku jakiejkolwiek reakcji na pismo reklamacyjne. Punkt dla Promobile.pl


Czyli przydałoby się jeszcze stanowisko firmy odnośnie postawionych w pierwszym wątku pytań:

1. Czy komputery są nowe czy używane? Jeśli są używane to dlaczego opatrzane są metką "nowe"? Czy nie jest to wprowadzaniem w błąd klientów?

2. Skąd pochodzą komputery i dlaczego nie ma do nich załączonego oryginalnego zasilacza?

3. Czy obydwa windowsy (ten na partycji systemowej i ten zainstalowany przez firmę) są oryginalne?

 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

poniedziałek, 22 grudnia 2014